niedziela, 8 lutego 2026

Powstańcze Biegi Przełajowe - 10km

 Niełatwe warunki do ścigania panował dziś podczas Powstańczych Biegów Przełajowych i Marszu Nordic Walking w Śmiglu. Walka była z twardym, zmrożonym śniegiem, który miejscami solidnie utrudniał bieganie.

Dla mnie ten start był wyjątkowo wymagający, wczorajsze naciągnięcie uda od początku dawało się we znaki i przypominało o sobie na każdym kilometrze. Mimo tego udało się zacisnąć zęby i dowieźć bardzo dobry wynik do mety:
🏃 10 km
🏅 6. miejsce OPEN
🥇 1. miejsce w kategorii M40
To był bieg charakteru. Nie zawsze jest idealnie, nie zawsze na świeżo, ale właśnie za takie starty najbardziej cenię bieganie. Dzięki wszystkim za sportową rywalizację i wsparcie na trasie 💪
Fot. Michał Majwr, Piotr Pewiński








czwartek, 8 stycznia 2026

Zosia pierwsze narty!

 Na początku stycznia wyskoczyliśmy na krótki urlop w góry, do Karpacza. Warunki? Idealne — skromne –15°C i opady śniegu

❄️✅
Cel był jeden i bardzo konkretny: nauczyć Zosię jeździć na nartach. Trzy dni z instruktorem i bakcyl złapany. Mamy w domu nową narciarkę i ogromną satysfakcję.
A my? Wiadomo - w swoim żywiole. Bieganie po górach, widoki, przewyższenia i znów naładowaliśmy baterie ❄️


poniedziałek, 5 stycznia 2026

Urodzinowa niespodzianka

 W niedzielę 4 stycznia plan był prosty: moje urodziny, bieg z Żoną

🏃‍♂️🏃‍♀️, 20 km, start o 9:00. Ania ogarnęła opiekę nad Zosią, mieliśmy ruszyć na szlak i zrobić solidny trening.
Ruszyliśmy… ale w zupełnie inną stronę — w kierunku sali wiejskiej w Sierakowie.
I tam czekała na mnie niespodzianka, jakiej się absolutnie nie spodziewałem.
Na miejscu zawodnicy z Speed Feet '16 oraz Paulina, którzy razem z moją Anią zorganizowali mi prawdziwy biegowy sabotaż urodzinowy 😄
Oczywiście wszyscy ruszyliśmy razem na trening, a w trakcie biegu — jak zawsze — Załoga „zagotowała” mi serię wyzwań z okazji 4️⃣0️⃣ urodzin:
✔️ dzielenie czekolady w rękawicach kuchennych
✔️ pytanie, co wydarzyło się na świecie w 1986 roku
✔️ składanie roweru
✔️ oraz… telefoniczne umawianie się na kolonoskopię 🤣
Po treningu wróciliśmy na salę wiejską, a tam kolejna niespodzianka — cała Rada Sołecka, tort, życzenia, prezent i gorąca grochówka przygotowana przez niezawodną Restauracja Żółtek którym dowodzi Paula Maluda 👌
Dziękuję wszystkim za ten dzień, za życzenia, energię i świetną atmosferę.
A największe podziękowania dla mojej Żony Anna ❤️ — za pomysł, organizację i perfekcyjne utrzymanie wszystkiego w tajemnicy.
Takie 40-tki to ja mogę obchodzić co roku.